Agnes Fabok – General Manager CEE w Red Hat

Wielu firmom trudno sobie wyobrazić dzielenie się informacjami na temat stosowanych technologii czy współpracę z konkurencją. Działanie w izolacji sprawdza się jednak coraz gorzej. Rosnąca presja konkurencyjna wynikająca z globalizacji, krótsze cykle życia produktów i większy nacisk na nowe rozwiązania sprawiają, że konieczna staje się optymalizacja i innowacje. Taką możliwość daje tzw. gospodarka platformowa. W Polsce niska gotowość firm do współpracy z konkurencją wciąż stanowi pewną barierę dla rozwoju tego modelu. Coraz więcej przedsiębiorstw zdaje sobie jednak sprawę, że działanie w ramach jednego ekosystemu może przynieść wiele korzyści.

 

Czy konkurencyjne firmy

mogą współpracować?

Wiele firm nie posiada środków finansowych ani specjalistycznej wiedzy potrzebnej do wprowadzania innowacyjnych rozwiązań. Automatycznie pojawia się więc potrzeba łączenia sił z innymi dostawcami, partnerami czy nawet konkurencyjnymi firmami, aby móc minimalizować ryzyko biznesowe. To tzw. konkuperacja (ang. coopetition), czyli współpraca między konkurentami. Nie jest ona jednak bezinteresowna. Wynika ze świadomości, że w dłuższej perspektywie czasu udział w rynku można zdobyć i utrzymać tylko wtedy, gdy firmy przełamują schematy. Konkuperacja zakłada ścisłą współpracę z założeniem, że w pewnych obszarach firmy mogą konkurować, ale w innych działać wspólnie. To nowy standard, który wymusza bardziej otwarty sposób myślenia i skupienie się na wspólnych celach i korzyściach.

 

Gospodarka platformowa

– od konsumentów do biznesu

Gospodarka platformowa to model biznesowy, w którym platformy pełnią rolę pośredników pomiędzy dostawcami i odbiorcami określonych dóbr. W życiu prywatnym takie rozwiązanie szybko się przyjęło. Internetowi dostawcy zakupów, rezerwacji hotelowych czy innych usług są dziś oczywistą częścią codziennego życia. Można więc przewidywać, że tego typu model będzie coraz popularniejszy również w sektorze B2B.

 

Branża motoryzacyjna

wzorem do naśladowania

Dobrym przykładem konkuperacji jest przemysł motoryzacyjny. Mało która branża przeszła w ostatnich latach tak głęboką transformację. Pojazdy są coraz bardziej autonomiczne, rośnie popularność mobilności jako usługi. Firmy muszą uważać, by nie zostały sprowadzone wyłącznie do roli „producentów blach”. Cała branża stawia więc na podwyższanie kompetencji IT w firmach oraz na współpracę. Biznes łączy siły, aby stworzyć ekosystemy, które odwzorowują cały łańcuch wartości w branży motoryzacyjnej.

 

Przedstawiciele branży dostrzegli, że współpraca w zakresie cech nieróżnicujących prowadzi do większej konkurencyjności w obszarze cech zróżnicowanych. Ogranicza to konieczność wysokich inwestycji w technologie, które nie są częścią kluczowej działalności. Dzięki temu twórcy oprogramowania, których nadal brakuje na rynku, mogą skupić się na aspektach różnicujących w rywalizacji o klienta.

 

Efekt sieci – gospodarka

platformowa w Polsce

W Polsce dynamiczny rozwój platform w sektorze usług (związanych z edukacją, opieką zdrowotną czy transportem) jest napędzany przez tzw. efekt sieci. Im więcej użytkowników korzysta z platformy, tym cenniejsze stają się dla odbiorców świadczone przez nią usługi. Konsumenci mają dostęp do coraz szerszego wyboru ofert. Aby udoskonalić platformy, firmy wykorzystują technologie takie jak sztuczna inteligencja, loT czy big data. Rozwój platform coraz bardziej obejmuje również sektor B2B. Umożliwia przedsiębiorstwom szybsze i łatwiejsze budowanie relacji biznesowych.

 

Gospodarka platformowa a ekologia

Gospodarka platformowa jest nie tylko bardziej ekonomiczna, ale również ekologiczna. W dobie rosnącego zanieczyszczenia środowiska, niedoboru surowców i presji regulacyjnej, dzięki współpracy między firmami można oszczędzać cenne zasoby. Jest to więc klucz do bardziej zrównoważonego rozwoju.

 

Czym jest konkuperacja wytłumaczyła Agnes Fabok – General Manager CEE w Red Hat

 

 

Zobacz również

Współczesny świat stawia przedsiębiorcom i księgowym coraz więcej wyzwań

Monika Wołczyńska, Biegły rewident i Prezes Kancelarii Magnet

Prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce jest coraz trudniejsze. Z jednej strony odpowiada za to kryzys gospodarczy, z drugiej dynamiczne zmiany w prawie. Ustawodawca kontroluje dzisiaj polskich przedsiębiorców na wielu płaszczyznach i nakłada na nich coraz więcej obowiązków. Niejednokrotnie właściciele firm, jak i biura rachunkowe, potrzebują dodatkowego, zewnętrznego wsparcia. Tym właśnie zajmują się biegli rewidenci, audytorzy i doradcy z Kancelarii Magnet.

Rekordzista ma dług wobec ZUS-u na blisko 820 mln zł

Obraz Rilson S. Avelar z Pixabay

Według danych przekazanych przez ZUS, blisko 820 mln zł wyniosła na koniec lipca br. maksymalna kwota zadłużenia aktywnego płatnika. Rok wcześniej była o niespełna 1 mln zł mniejsza. Nie brakuje opinii, że naganne jest dopuszczenie do takiej sytuacji i należało wcześniej reagować. Natomiast w ww. okresie średni dług wzrósł z 27 tys. zł do 28 tys. zł. Zdaniem ekspertów, warto pomyśleć nad systemowymi ograniczeniami dla aktywnych dłużników, przekraczających ustalony poziom zadłużenia. Rozłożenie należności na raty oczywiście nie rozwiązuje problemu. Potrzebne są działania nie tylko w obszarze ubezpieczeń społecznych, ale również kompleksowe regulacje przeciwdziałające m.in. zatorom płatniczym.