Rośnie rynek nieruchomości inwestycyjnych w segmencie premium w Polsce

Rozmowa z Leszkiem Michniakiem,

Prezesem Zarządu WGN-Nieruchomości (Grupa WGN)

 

WGN Leszek Michniak

Leszek Michniak,

Prezes Zarządu WGN-Nieruchomości

Działalność w branży obrotu nieruchomościami zaczynał Pan w momencie przekształceń ustrojowych w latach 90., jest zatem Pan jednym z najbardziej doświadczonych managerów w tej branży, mającym pełny obraz zmian, jakie postępują w gospodarce. Jak ocenia Pan te ponad 30 lat wolnego rynku nieruchomości w Polsce?

 

WGN, czyli Wrocławską Giełdę Nieruchomości, założyłem w 1991 r. Zatem niebawem obchodzić będziemy 35-lecie nieprzerwanej działalności. Zaczynaliśmy od skromnych trzech biur z siedzibą we Wrocławiu. Dziś mamy ich pół tysiąca w całym kraju. Zatem średnio daje to ok. 16 biur otwieranych każdego roku. W tym czasie rynek dynamicznie ewoluował. Początkowo klienci czekali wręcz w „kolejce”, żebyśmy mogli przyjąć zlecenie np. sprzedaży mieszkania. Dziś obsługa odbywa się głównie z polecenia. W latach 90. nie był jeszcze tak rozwinięty rynek nieruchomości inwestycjno-komercyjnych i premium, niż obecnie. Tendencja ta systematycznie rośnie, inwestorzy szukają atrakcyjnych obiektów w Polsce, stąd i nasza oferta wyspecjalizowała się z czasem w tym kierunku. Bardzo pomocne w rozwoju tego segmentu są ogłaszane przetargi przez gminy, które chcą się pozbyć problemu związanego z kosztownym utrzymywaniem różnych rezydencji, pałaców czy zabytkowych kamienic, które wymagają kapitalnego remontu i modernizacji. Inwestorzy przywracają blask tym nieruchomościom, powstają rezydencje i atrakcyjne apartamenty, które zostają skierowane na rynek wtórny np. do biur WGN. W ten sposób udało się i nadal udaje uratować wiele wartościowych w sensie historycznym i kulturowym obiektów, które mogą służyć kolejnym pokoleniom.  


W 1995 r. powstała spółka WGN-Nieruchomości Sp. z o.o., która w 2021 r. przejęła aktywa Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości. Oprócz biura głównego we Wrocławiu, markę WGN reprezentuje ok. 100 partnerów franczyzowych, które prowadzą biura nieruchomości i firmy deweloperskie. Tworzymy Grupę WGN, która działa na terenie całego kraju i za granicą. Jesteśmy również jedynym reprezentantem w Polsce jednego z największych pośredników w obrocie nieruchomościami w USA – Realty Executives International. Przez te wszystkie lata zbudowaliśmy silną, polską markę i zyskaliśmy uznanie jako firma pewna, bezpieczna i profesjonalna. To są najważniejsze wartości, za które cenią nas klienci.

 

Jak musiała ewoluować oferta WGN, sposoby zarządzania firmą, w odniesieniu do postępujących zmian gospodarczych? Także w kontekście nowatorskiego na owe czasy modelu franczyzowego WGN?

 

Od samego początku przedmiotem naszej działalności jest pośrednictwo w obrocie nieruchomościami i rozwój sieci franczyzowej w oparciu o unikalne, autorskie i innowacyjne rozwiązania na tym rynku. Pierwsza nasza umowa franczyzowa została podpisana z inicjatywy zewnętrznego przedsiębiorcy, który był zainteresowany taką formułą działalności pod nową, ale już rozpoznawalną marką. Szybko doszliśmy do wniosku, że to będzie korzystniejsza forma rozwijania sieci, niż uruchamianie własnych biur. Franczyza stymuluje rynek gospodarczo, bowiem biura prowadzone są przez firmy, które są samodzielnymi i niezależnymi bytami biznesowymi. Pierwsza umowa obejmowała raptem 6 stron, dziś – 32. To też pokazuje jak bardzo ewoluowaliśmy w zakresie formalnym, rosnących wzajemnych zobowiązań między stronami. Dziś warunki są opracowane bardzo precyzyjnie, tak, żeby nic nie budziło jakichkolwiek zastrzeżeń. Nasza sieć franczyzowa obejmuje dziś nie tylko Polskę, ale także wykracza poza granice kraju. Zapewniamy kompleksową obsługę klientów, która uwzględnia nie tylko pośrednictwo, ale również doradztwo prawne i obsługę kredytową. A wszystko w oparciu o własny, autorski system jakości.


Ważną częścią naszej aktywności na rynku jest również działalność wydawnicza. Jako jedyna firma zajmująca się obrotem nieruchomościami wydajemy swój własny kwartalnik „Apartamenty & Rezydencje” w wersji papierowej i elektronicznej, a każde wydanie trafia do ponad 80 tys. użytkowników. Administrujemy ponadto 22 branżowe portale i serwisy internetowe. Co siódmy użytkownik naszego czołowego serwisu wgn.pl jest zza granicy.


Prowadzimy również usługi szkoleniowe, organizujemy konferencje i warsztaty dla pracowników i współpracowników. Franczyzobiorcy są zobowiązani w nich uczestniczyć. Zapewnia to podnoszenie kwalifikacji, jakości usług i bezpieczeństwo zawieranych transakcji. Jak zatem widać, nasza działalność dalece wykracza poza zasadnicze pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, ale rozwijamy sieć franczyzową, stymulujemy cały rynek generując nowe biznesy i miejsca pracy, edukujemy, szkolimy, zajmujemy się działalnością wydawniczą, analizujemy rynek i go opiniujemy, wpływamy na jego kształt, jego oblicza i rozwój. Nasi eksperci opracowują analizy nie tylko na potrzeby własne, ale też inwestorów. Są jednymi z najczęściej cytowanych specjalistów tego sektora w pismach branżowych i gospodarczych.


Stosunkowo nowy zakres działalności WGN obejmuje ponadto aktywność deweloperska. Od 2017 r. inwestujemy w budowę obiektów apartamentowych jedno- i wielorodzinnych, które kierujemy do sprzedaży na rynku mieszkaniowym.

 

Wróćmy do tematu franczyzy WGN. Czym się cechuje ten model? I jakie najważniejsze korzyści ma franczyzobiorca?

 

Otwierając biuro nieruchomości pod szyldem WGN partner uniknie błędów jakie łatwo popełnić zaczynając samodzielnie swoją działalność na tym rynku. Nowi partnerzy nie muszą „wyważać otwartych drzwi”, a swój zawodowy czas, energię i kapitał przeznaczają na rozwój biznesu.


Naszym największym atutem jest bez wątpienia ponad trzydziestoletnie doświadczenie. Najstarsi partnerzy są w Grupie od 30 lat. Rocznie WGN realizuje  po kilkanaście tysięcy transakcji. Rekord padł w 2023 r., kiedy odnotowaliśmy ponad 15,4 tys. sprzedanych nieruchomości o wartości blisko 13 mld zł. Pozyskujemy najlepsze kontrakty na rynku premium, komercyjnym i inwestycyjnym, dzięki temu Grupa WGN uzyskuje wysokie przychody.

 

WGN Rezydencja okolice Katowic

Rezydencja na sprzedaż w okolicach Katowic (cena: 3,79 mln zł)


Nadrzędnym celem prowadzenia biznesu jest ekonomika przedsięwzięcia, zysk. Franczyzobiorca, jako partner Grupy, zatrzymuje dla siebie 100 proc. wypracowanego przez siebie przychodu. Biuro główne, jako franczyzodawca nie ma żadnego udziału procentowego w tym zysku. Opłaty franczyzowe w porównaniu do innych sieci są naprawdę atrakcyjne. Oferujemy sprawdzony system, procedury i model prowadzenia biura, wsparcie biznesowe, unikatowe narzędzia, profesjonalne sprawdzone know-how, wysokie standardy zarządzania jakością. pełen komplet niezbędnych dokumentów (ponad 400), pozwalających już od pierwszego dnia prowadzić bezpieczne, profesjonalne biuro nieruchomości.


Pod jedną marką WGN kryje się szereg usług. To nie tylko pośrednictwo w obrocie nieruchomościami, także doradztwo kredytowe, czy działalność deweloperska. Każdy franczyzobiorca ma swobodę prowadzenia dodatkowych usług typu sprzedaż ubezpieczeń, zarządzanie nieruchomościami, remonty, aranżacje wnętrz. Partner zachowuje autonomię, ma swobodę w zakresie własnej kreatywności marketingowej i zarządzania biznesem. Tylko franczyza WGN nie posiada zakazu działalności konkurencyjnej po ewentualnym zakończeniu współpracy. Partnerzy zachowują własną bazę klientów i oferty nieruchomości.

 

Kiedy słyszymy o modelach franczyzowych biznesu, na myśl przychodzą olbrzymie kwoty, jakie trzeba zainwestować w licencję, sięgające kilku milionów zł za prawo posługiwania się marką czy systemem sprzedażowym. O jakich nakładach mówimy w przypadku franczyzy WGN?

 

Przystąpienie do Grupy WGN nie wymaga znacznego kapitału, a zwrot wkładu własnego następuje już w 2-3 miesiącu od rozpoczęcia działalności.

Opłata startowa wynosi 5,5 tys. zł netto. WGN pobiera od partnerów stały,
comiesięczny, rozsądny ryczałt, niezależny od wysokości obrotów. Nie kontrolujemy obrotów franczyzobiorcy, ale wiemy, że największe oddziały WGN sprzedają rocznie ponad 300 nieruchomości osiągając przychody siedmiocyfrowe.


Na pewno trzeba uwzględnić koszty prowadzenia własnego biura – czynsz, różne inne opłaty, urządzenie biura oraz zwyczajowe koszty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz marketingiem. Szacuję, że początkowy kapitał to ok. 20 tys. zł, z uwzględnieniem opłaty startowej, więc jak na realia rozpoczęcia biznesu w Polsce, to naprawdę niewiele. Lokal powinien być o powierzchni co najmniej 30 m2 w lokalizacji o dużym natężeniu ruchu, w ciągu komunikacyjnym, na parterze, z witryną. Musi być też możliwość zainstalowania podświetlanego szyldu zewnętrznego. Przy czym, lokal nie jest konieczny od razu, w dniu podpisania umowy franczyzowej, jego organizacją można się zająć w następnej kolejności.


Warto podkreślić, że ta oferta jest skierowana nie tylko do nowopowstających firm, ale również do istniejących już na rynku biur nieruchomości, aktywnych agentów, a nawet podmiotów z branż pochodnych, które chcą zdywersyfikować swoją działalność o nowy segment. Zatem mogą to być na przykład brokerzy kredytowi i ubezpieczeniowi, zarządcy nieruchomości, czy deweloperzy.

 

Oprócz spełnienia wymogów formalnych, jakie jeszcze czynniki brane są pod uwagę, jakie kryteria miękkie trzeba spełnić, żeby móc znaleźć się w Grupie WGN?

 

Na pewno trzeba być kreatywnym i przedsiębiorczym. Mieć pasję do tego segmentu rynku. Być nastawionym na rozwój i sukces. Biurem może zarządzać zarówno właściciel, jak i zatrudniony menedżer. Zatem franczyzobiorcą może zostać osoba lub firma nawet bez doświadczenia w branży nieruchomości. Od nas pozyskają niezbędną wiedzę.


Priorytetem jest etyka i profesjonalizm. Wszyscy nasi pracownicy, agenci, partnerzy muszą zapewniać najwyższy poziomu bezpieczeństwa transakcji oraz reprezentować najlepsze wartości uczciwości zawodowej i wysokiej kultury osobistej. Są dobrze wykształceni, znają języki obce, bowiem poruszamy się w środowisku międzynarodowym.


Trzeba też mieć otwarty umysł, ponadprzeciętną chęć nieustannego rozwoju, bowiem zmieniają się przepisy, warunki rynkowe, gospodarka ewoluuje, pojawią się coraz nowocześniejsze narzędzia. Dlatego stawiamy na wymianę doświadczeń z najlepszymi poprzez cykliczne spotkania z liderami, działającymi z sukcesem od lat w jednej grupie. Tylko 5 agentów, będących liderami WGN w jednym roku (2023) zrealizowało w sumie ponad 819 transakcji.

 

WGN to Pana zawodowe dzieło życia. Firma działa, co ważne – nieprzerwanie od 33 lat. Czy uważa się Pan za człowieka sukcesu w tej branży i w swojej dziedzinie?

 

Udało nam się stworzyć markę, która z firmy regionalnej, dziś jest globalną. Obsługujemy klientów z całego świata. Na rzecz całej Grupy WGN pracuje 650 osób, więc nasz system wygenerował dużo miejsc pracy oraz inicjatyw biznesowych. To dla mnie olbrzymia satysfakcja, mieć świadomość, że tak wiele osób, dzięki marce WGN znalazło swój pomysł na zawodowe życie, przynoszące im dużą satysfakcję i niemałe zarobki.


Sukces dobrze obrazują liczby. Kiedy uświadomimy sobie, że na przestrzeni tych 33 lat zrealizowaliśmy ok. 270 tys. skutecznych i pewnych transakcji dla ponad 550 tys. klientów, to jest to wynik, który naprawdę imponuje. Nasz dział prawny czuwa, żeby realizacje były zawsze bezpieczne. Żadna z umów nie była przedmiotem postępowania reklamacyjnego czy roszczeniowego, a ich sfinalizowanie przy udziale WGN odbywa się zawsze tak szybko, jak to tylko możliwe, bo na tym zależy zarówno sprzedającemu, jak i inwestorowi.


Rozmawiał Jacek Majewski


Leszek Michniak został nominowany do nagrody Victory Biznesu 2024, statuetki przyznawanej wąskiemu gronu wyjątkowych osobowości polskiej gospodarki i przedsiębiorczości.

 

WGN baner wgn 600x500px

Zobacz również

Plastimet – kreatywne myślenie, lepsze okna

Plastimet

Jakość w stolarce okiennej to ciepło, dźwiękoszczelność, design i …. trwałość. Razem z naszymi Klientami tworzymy piękne i energooszczędne budynki. Dostarczamy okna, których jakość, styl, estetyka wykonania i parametry techniczne wytrzymają próbę czasu.

Pracowity jak… Polak, czyli jak postrzegamy pracę po godzinach?

Obraz Malachi Witt z Pixabay

Temat 35-godzinnego tygodnia pracy coraz częściej przebija się w mediach i wśród opinii publicznej. Natomiast dzisiaj o tym rozwiązaniu nadal możemy myśleć bardziej w kategoriach egzotyki. Dlaczego? Polacy pracują dużo, także po godzinach. Jak wynika z najnowszego raportu Aplikuj.pl „Wielopokoleniowa siła w miejscu pracy” 9 na 10 osób dopuszcza wykonywanie “nadliczbówek”. Ponad 60 proc. z nich rozważa taką opcję w szczególnych sytuacjach. Z kolei 1/3 badanych osób otwarcie przyznaje, że zgadza się na wykonywanie zadań służbowych poza przyjętymi godzinami1. A czy podejście pracowników do nadgodzin zmienia się w zależności od wieku? I czy tak samo do pracy po godzinach podchodzą Zetki jak i Baby Boomersi?